Zacznijmy od tego, że woda jest nam niezbędna do życia.

Stanowi ona bowiem 60-70% całego naszego ciała.

Wysuwa się więc prosty wniosek, że skoro w większości jesteśmy wodą (wiem, ciężko to sobie uzmysłowić), to jak tej wody nam zabraknie, to po prostu umrzemy.

I tego już nie tak ciężko sobie wyobrazić, bo przecież wiadomo, że dłużej możemy przeżyć bez jedzenia, niż bez wody.

Ciekawostką jest to, że ilość wody w naszym organizmie zmniejsza się z wiekiem, od 75% u noworodków do ok 50% u osób starszych.

Dlatego też z wiekiem zachodzi potrzeba większego spożycia wody.

Dla przeciętnego człowieka dorosłego są to nawet 2,5 l dziennie, a dla nastolatków i młodych dorosłych 1,5 litra na dobę.

Typów wód jest dużo, ale czy na pewno musimy je kupować?

Czy na pewno woda butelkowana jest lepsza niż kranówka?

Przekonajcie się sami, w dalszej części artykułu.

woda z cytryną, www.wittalna.pl, Kinga Wittenbeck, kranówka czy butelkowana

 

Do czego potrzebna nam jest woda?

Tak jak zawsze zaznaczam, mi nie wystarcza, że ktoś mi mówi, że coś trzeba.

No bo dlaczego?

Zawsze szukam odpowiedzi i tu nie było inaczej.

Woda potrzebna nam jest ponieważ:

  • stanowi część wszystkich komórek i tkanek
  • jest rozpuszczalnikiem dla większości związków chemicznych
  • spełnia funkcję środka transportu w organizmie, rozprowadzając wszystko co zjemy i wypijemy  do tkanek i komórek
  • usuwa z organizmu toksyny
  • jest niezbędna do procesów przemiany materii
  • uczestniczy w trawieniu
  • przesuwa masę kałową
  • reguluje temperaturę ciała

Czy źródłem wody jest tylko woda?

Nope!

Woda jest wszędzie!

I w bilansie wodnym uwzględniamy wszystko.

Wodę którą wypiliśmy, soki, zupy, ale też owoce, warzywa i praktycznie wszystko co jemy, bo we wszystkim jakaś woda się znajdzie.

Byłoby to jednak, według mnie, trochę upierdliwe, żeby tak wyliczać wodę ze wszystkiego, więc ustalono, że te zalecane dawki, najlepiej żeby jednak pochodziły, przede wszystkim z czystej wody i ewentualnie wypitych innych napojów.

Jakie typy wody istnieją?

Zacznijmy od tego, że wyróżniamy 3 podstawowe typy wody:

  • źródlaną
  • mineralną
  • stołową

Źródlane – to wody wydobywane spod ziemi. Różnią się od mineralnych tym, że mają niższy stopień mineralizacji i niestabilny skład chemiczny. Ich mineralizacja to około 500 mg na litr.

Naturalne wody mineralne – to takie, które wydobywane są spod ziemi, jednym lub kilkoma otworami. Co ciekawe, tylko te wody mogą prawnie nazywać się „naturalnymi”. Mają one stabilny skład chemiczny. Ich mineralizacja wynosi powyżej 1000 mg kationów i anionów na litr.

No i na koniec – stołowe –  to wody, które wydobywane są ze źródeł o naprawdę wysokim stopniu mineralizacji. Zawierają powyżej 4000 mg składników mineralnych na litr. Mają one tak wysoki stopień mineralizacji, że muszą być stosowane pod ścisłym okiem dietetyka lub lekarza, ponieważ zachodzi ryzyko przemineralizowania organizmu.

Rozróżniamy też wody ze względu na stopień ich mineralizacji:

  • bardzo nisko zmineralizowane – zawierające do 50 mg związków mineralnych na litr
  • nisko zmineralizowane – zawierające od 50 do 500 mg związków mineralnych na litr
  • średniozmineralizowane – od 500 do 1500 mg na litr
  • wysokozmineralizowane – powyżej 1500 mg na litr

woda w basenie, jaką wodę pić, www.wittalna.pl, Kinga Wittenbeck

Czy kranówka jest niezdrowa?

Uświadomić sobie trzeba jedną rzecz. 

zarówno woda kranowa, jak i ta butelkowana jest bezpieczna do picia i czysta pod względem mikrobiologicznym.

W większości miast woda płynąca do naszych kranów musi spełniać bardzo ścisłe kryteria Unii Europejskiej.

W większości miast te kryteria są spełniane, nawet z zapasem, co oznacza, że woda mogła by być bardziej zanieczyszczona, a i tak byłaby zdatna do picia.

Nie ma więc tutaj najmniejszej obawy, że woda w kranie będzie niedobra i niezdrowa.

Już Was słyszę „ale w moim budynku są stare rury”.

No i tutaj, za rury w Waszych budynkach mieszkalnych, faktycznie odpowiedzialni są zarządcy.

Jeśli masz obawy, że w twoim budynku, rury naprawdę wołają o pomstę do nieba, pozostaje Ci domowe filtrowanie wody, o czym więcej piszę na dole.

Żeby dokładnie zrozumieć o co chodzi muszę Wam wytłumaczyć na czym polega proces czyszczenia wody.

Przed tym jednak zapoznajcie się z tym filmikiem, który o kranówce mówi trochę więcej

Jak czyści się wodę?

Woda wydobywana z podziemia, zazwyczaj jest filtrowana przez kolejne warstwy ziemi, naturalnie.

Co ciekawe wody przeznaczone do sprzedaży butelkowej przechodzą filtrację, która inspirowana jest filtracją naturalną.

Wychodzi na to, że ich skład jest prawie taki sam.

Więc, po co przepłacać?

Fakt jednak jest taki, że

woda nie wszędzie w całej Polsce będzie taka sama, ponieważ różni się też podłoże, z którego jest ona wydobywana.

Niektóre wody będą miały więcej wapnia, inne magnezu, a jeszcze inne wodorowęglanów.

Różnice w mineralizacji mogą pojawić się nawet w obrębie jednego miasta!

Wszystko zależy od źródła pobieranej wody.

Oczywiście, niektóre wody pobierane są z rzek i wtedy oczyszczanie jest bardziej czaso i kosztochłonne.

Jednak w miarę możliwości, miasta starają się pozyskiwać je z ziemi.

Co z tym chlorem?

Chloru używa się do ochrony wody od niebezpiecznych zanieczyszczeń, a że ma bardzo specyficzny smak i zapach, jesteśmy na niego wyczuleni.

Jest to substancja lotna, więc kiedy nalewamy sobie wodę i jest ona mętna, wystarczy odczekać chwilę i zaraz już mętna nie będzie.

Niestety nie znaczy to, że pozbędziemy się całego chloru.

Pozbędziemy się go dopiero wtedy kiedy zastosujemy filtry dostępne teraz praktycznie w każdym markecie.

Filtrować czy nie?

Filtry, które można kupić, oparte są na oczyszczaniu przy zastosowaniu w głównej mierze węgla aktywnego.

Ściąga on jony chloru, ale także magnezu i wapnia.

Kranówka potrafi mieć naprawdę sporo minerałów, których często nie dostarczamy w diecie wystarczająco.

Nie mówię, że jeśli wypijesz 5 szklanek kranówki dziennie, nie będziesz już musiała przejmować się zapotrzebowaniem na wapń czy magnez, ale spożycie wody w takiej, nieoczyszczonej formie, może wspomóc twój dzienny bilans.

No więc filtrować czy nie?

Na to pytanie sama musisz sobie odpowiedzieć.

Jeśli dbasz o dietę i nie potrzebne ci są takie dodatkowe źródła minerałów, kup filtr i zapomnij o drażniącym chlorze.

Jeśli jednak myślisz, że taka woda mogłaby Cię wspomóc, zrezygnuj z filtrów.

Warto zaznaczyć, że istnieją już takie filtry, które zatrzymują chlor i metale ciężkie, ale przepuszczają magnez i wapń oraz inne minerały.

Takie rozwiązanie na tę chwilę wydaje mi się bardzo sensowne.

filtrowana woda, filtry do wody. www.wittalna.pl, Kinga Wittenbeck

Ale moja woda jest twarda i osadza się kamień – to niezdrowe.

A to wiąże się z tym co napisałam właśnie przed chwilką.

Kamień tworzy się pod wpływem temperatury, poprzez łączenie się wapnia i magnezu z wodorowęglanami.

W ten sposób wapń i magnez pozostaje na dnie czajnika, a my spożywamy uboższą wodę.

W tym świetle

woda twarda wychodzi jest zdrowsza

ponieważ to właśnie ona dostarcza nam minerałów, których potrzebujemy  w naszej diecie.

Nie przegotowuj wody przed spożyciem bo pozbawiasz się tego, czego potem szukasz na etykietach przyczepionych do butelek.

No bo przecież na to właśnie kierujemy naszą uwagę przy wyborze wód butelkowanych.

Trochę ekologii.

Tutaj naprawdę wystarczy zrobić szybką kalkulację.

Powiedzmy, że wypijasz na dzień jedną dużą butelkę wody, rocznie masz ich już 365.

I to jest optymistyczna wizja, bo przecież w lecie zwiększa się zapotrzebowanie na wodę, tak samo wtedy kiedy uprawiasz sport.

Zastanów się ile to jest plastiku rocznie?

Tylko od Ciebie.

Ile to będzie przeliczając na skalę światową?

Za dużo.

Szczególnie kiedy podkreślam, mówimy często o takiej samej wodzie jaką możemy znaleźć w kranie.

Dodatkowo, pomyśl ile pieniędzy wydasz na taką wodę?

Też dużo.

woda butelkowana, plastik,www.wittalna.pl, Kinga Wittenbeck

Woda butelkowana to dużo plastiku i niepotrzebne wydawanie pieniędzy.

Jak pić więcej wody?

Nie oszukujmy się, woda jest..nijaka.

Jasne, jeśli już przyzwyczaiłaś się do jej picia, nie masz tego problemu.

Ale na początku, dla osoby, która pije tylko napoje gazowane i soki, woda nie stanowi żadnej fajnej alternatywy.

Ja kiedyś taką osobą byłam, ale powoli zaczęłam zauważać, że tak jakoś po bieganiu soki niekoniecznie sprawiają, że czuję się nawodniona.

Większe spożycie wody nie musi być męczące i można wprowadzić taką zmianę nieinwazyjnie.

Tutaj przeczytaj jak pić więcej wody.

Podsumowanie

Podsumowując:

  • woda twarda jest dla Nas lepsza więc jej nie przegotowujcie
  • woda kranowa jest bezpieczna i można ją pić bez filtrowania
  • jeśli boisz się o stan rur w swoim budynku, wybieraj filtry, które odseparowują tylko chlor i metale ciężkie, a nie wapń oraz magnez
  • spożywaj do 2,5 litra wody dziennie

Na dzisiaj to już wszystko.

Jak zwykle zostawiam Wam infografikę z podsumowaniem, którą możecie chwalić się na Instagramie, oznaczając mnie.

wittalnejtesto, woda, kranówka a butelkowana, www.wittalna.pl, Kinga Wittenbeck

 

Bardzo lubię patrzeć w jaki sposób Wam pomagają 🙂

 

Komentarze w Czy woda butelkowana jest lepsza niż kranówka?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kinga Wittenbeck

Jestem dyplomowaną dietetyczką, która uwielbia jeść!

Nie wyobrażam sobie swojego życia bez dobrego jedzenia i zawsze powtarzam, że życie jest za krótkie na niedobre jedzenie.

Prywatnie mieszkam w Nowym Jorku z moim hiszpańskim mężem.

Gotuję szybko, bezmięsnie i smacznie, a oprócz tego kocham dobrą kawę i wszelkie morza i oceany.

Polub mnie na Facebook


.

Sprawdź moje jadłospisy