Ile razy zastanawiałaś się gdzie podział się Twój czas?

No bo nagle orientujesz się, że nie masz go ani na książkę, ani na dłuższą kąpiel w wannie ani nawet na pójście po ulubionego loda do lodziarni oddalonej zaledwie o parę minut..

Nie będę odkrywcza, ale powiem Ci gdzie ten czas się podział..

W Twoich Social Mediach.

Już Ci powiem gdzie dokładnie, bez demonizowania i nawoływania do usuwania aplikacji, które skoro masz, to znaczy, że lubisz.

pora na posiłek, zegar, kinga wittenbeck, www.wittalna.pl

Zastanów się z ilu aplikacji korzystasz

Facebook, Instagram, Youtube, TikTok, Twitter…

Można tak wymieniać w nieskończoność..i bardzo łatwo się w to wszystko wkręcić.

Każda platforma oferuje nam coś innego i z każdej możemy wyciągnąć coś dla siebie!

SERIO!

To nie jest tak, że okropny algorytm podsuwa nam treści i namawia do ich konsumowania.

Popatrz na to z innej strony.

Ten algorytm działa na TWOJĄ KORZYŚĆ. Pokazuje Ci to nad czym spędziłaś więcej czasu, to co Cię zainteresowało.

Jest tak naprawdę odzwierciedleniem tego czego szukałaś w ostatnim czasie w sieci. Jeśli więc nie podoba Ci się Twoja strona główna na YouTube albo Eksploruj na Instagramie…może jest to dobry czas na samoanalizę?

Jak zaoszczędzić Twój czas na Social Mediach?

Zredukuj ich ilość

Wiem, że miałam nie mówić o odinstalowywaniu apek. I jak nie chcesz to tego NIE RÓB, ale zastanów się czy na pewno ze wszystkich korzystasz.

Tak z ręką na sercu. 

Bo ja na telefonie mam zainstalowanego TikToka i jako twórca, coś tam czasem wrzucam, ale w ogóle tam nie wchodzę i nie eksploruję. Tym samym spędzam na nim dosłownie około 10 minut tygodniowo.

Jeśli wiesz, że sam fakt tego, że masz na telefonie apkę, kusi Cię do jej eksploracji, nawet jeśli nie masz na to ochoty…po prostu się jej pozbądź.

Chodzi tu konkretnie o sytuację kiedy nawet nie przeleciało Ci przez myśl, żeby zobaczyć coś na Twitterze. Idziesz w końcu spać, przejrzałaś już wszystko i chętnie sprawdziłabyś coś jeszcze..więc wchodzisz tam.

Niby nie chcesz nic stamtąd wyciągnąć, ale jakoś tak nagle spędzasz tam 30 minut. Potem okazuje się, że jest już późna noc, a na książkę, którą planowałaś przeczytać, nie starcza Ci już energii.

Przejrzyj więc apki i zrób rachunek sumienia. ZDECYDUJ które zostają bo wnoszą coś konkretnego w Twoje życie, a z którymi naprawdę możesz się pożegnać. 

Zastanów się nad ilością obserwujących kont

Na Instagramie obserwuję 200 kont i uważam, że jest to FIZYCZNIE niemożliwe, żebym zobaczyła cały kontent, który mi oferują.

Co dopiero kiedy obserwujesz 600 albo 800 kont!

W tym momencie Instagram wystawia na Twoją ścianę kontent tych, z którymi jesteś w najbliższym kontakcie. Wysyłasz wiadomości prywatne, komentujesz, wchodzisz w interakcje. Jeśli tego nie robisz..jest mała szansa, że kontent tych osób, pojawi się u ciebie wysoko na liście.

Przejrzyj więc konta i zapytaj się samej siebie czy aby na pewno je śledzisz?

  • Czy coś Ci one dają?
  • W czymś Ci pomagają?
  • Odpowiadają na Twoje potrzeby?

Jeśli nie to po prostu je usuń, bo jest duża szansa, że i tak nigdy nie zobaczysz tego co oferują.

Podam Ci swój przykład.

Bardzo lubię szukać inspiracji do fotografii kulinarnej na Instagramie i obserwują konta, które w tym temacie się specjalizują.

Rzadko jednak zdarza się, że przy konkretnej sesji wyszukuję konkretną osobę, żeby sprawdzić czy nie robiła kiedyś podobnej. Raczej inspiracji wyszukuje po hasztagach.

Kiedy zorientowałam się, że tak to u mnie działa, odobserwowałam parę naście osób.

Nie dlatego, że ich nie lubię albo ich nie doceniam – wyłączcie takie myślenie!

Zrobiłam to bo nie odpowiadały na moje zapotrzebowanie, a pamiętajcie, jedyne co się liczy to CZAS!

Z drugiej strony te osoby też nie potrzebowały takiego obserwatora, który rzadko doceniał ich pracę poprzez słabą interakcję.

Wasz czas jest najważniejszy bo tylko jego NIGDY nie odzyskacie.

Zróbcie więc rachunek sumienia i przeglądnijcie konta na Instagramie czy YouTubie. A potem usuńcie osoby, które nie wnoszą nic jakościowego do Waszego życia.

czas spędzony na sm, social media, komórki, kinga wittenbeck, www.wittalna.pl

Wycisz lub wyłącz powiadomienia

Po zainstalowaniu Instagrama, pierwsze co zrobiłam to było WYŁĄCZENIE POWIADOMIEŃ. Niezwykle trudno było mi skupić się na czymkolwiek kiedy co chwilę wibrował mi telefon i dawał znać, że ktoś polubił moje zdjęcie albo mnie zaobserwował.

Nie zrozum mnie źle, to bardzo miłe i traktuję to jako niezbędny element mojej „pracy”, ale wystarczają mi 2 momenty w ciągu dnia, żeby to wszystko ogarnąć. Wtedy też mam wystarczająco dużo czasu, żeby zadbać o relację z osobami, które są na moim profilu aktywne.

Naprawdę nie musisz odpowiadać po sekundzie. Nikt o zdrowych zmysłach się nie obrazi jeśli potrwa to parę minut lub godzin.

Dodatkowo zobaczysz jaki spokój ducha odzyskasz kiedy telefon co chwilę nie będzie wibrował i przypominał Ci o swoim istnieniu.

Jeśli nie jesteś gotowa na tak radykalne posunięcie, zainteresuj się wieloma funkcjami, które oferują operatorzy.

W Instagramie na przykład da się wejść głębiej i ustawić powiadomienia tylko na konkretne rzeczy.

Możesz ustawić powiadomienia tylko w momencie, kiedy zaobserwuje Cię nowa osoba albo kiedy Twój ulubiony twórca doda nowy post.

Jest to bardzo dobry pomysł jeśli cenisz kogoś za jego pracę. W ten sposób na pewno niczego nie przegapisz i wesprzesz swoim zaangażowaniem!

Ja w tym momencie mam ustawione powiadomienia o POSTACH (TYLKO POSTACH, a nie o postach, relacjach i wszystkim co dany twórca udostępnia) od około 20 twórców. W ten sposób mogę ich wspierać angażując się w interakcję z nimi (serduszka, komentarze), ale ja też z tego korzystam bo widzę dokładnie takie treści, które CHCĘ widzieć.

powiadomienia, social media, wyłączenie powiadomień, spokój, kinga wittenbeck, www.wittalna.pl

Wycisz relację

Oj jaki to był gamechanger dla mnie to sobie nawet nie wyobrażacie.

Pomyślcie sobie o tych 200 kontach, które obserwuję.

Każdy codziennie wrzuca jakieś relacje, które zazwyczaj mają po 15 sekund.

Uśrednijmy, że każdy z nich wrzuca po 10 relacji dziennie. To daje nam już 150 sekund czyli 2,5 minuty relacji dziennie od tylko 1 twórcy.

Szybkie obliczenia i po chwili wychodzi mi, że jeśli chciałabym zobaczyć WSZYSTKIE relacje musiałbym spędzić ponad 8 godzin dziennie…tylko na RELACJACH.

Jest to dla mnie zupełnie niewyobrażalne i awyonalne, dla Ciebie z resztą też. No bo przecież musisz czytać książkę, sprzątać, pracować, opiekować się dziećmi i ŻYĆ, prawda?

Skoro i tak nie zobaczysz niektórych relacji to po co w ogóle widzieć, że są?

Niektórych twórców możesz obserwować dla postów i opisów pod nimi, ale relacje tego twórcy mogą być mocno średnie.

Po co więc wzbudzać w sobie poczucie, że coś tracisz bo wiesz, że nagrał relację a ty jej nie zobaczyłaś?

Dużo łatwiej jest tę relację WYCISZYĆ!

I TUTAJ TEŻ Z POMOCĄ PRZYCHODZĄ NAM USTAWIENIA NA ISTAGARMIE.

Obecnie oglądam relacje około 50 kont, to dalej masa informacji, ale! dzięki temu spędzam na Instagramie MNIEJ czasu. Za to ten czas, który tam spędzam jest dokładnie taki jaki chcę i jest bardzo jakościowy.

gdzie podział się twój czas, instagram, powiadomienia, wyciszenie, kinga wittenbeck, www.wittalna.plwyciszenie powiadomień, social media, kinga wittenbeck, www.wittalna.pl

A co jeśli ktoś się na mnie obrazi?

Znowu – no hard feelings. Jesteśmy ludźmi i podobają nam się rożne rzeczy. Ktoś obiektywnie może mieć wspaniałe relacje, ale mnie będzie irytować głos tej osoby albo to, że pojawia się tam dziecko, a ja dzieci nie lubię (tylko przykład). Nie jest to absolutnie problem tej osoby i nie jest to powód, żeby tej osobie pisać, że ma nudne story, bo takie komentarze nie są na miejscu. Za to możesz wejść w profil tej osoby i wyciszyć jej relacje, przy tym włączyć notyfikacje o jej postach jeśli Ci na nich zależy.

Jeśli jednak z czasem osoba tak zaczęła Cię irytować albo nie widzisz już, że odpowiada na twoje potrzeby, odobserwuj ją.

Z punktu widzenia twórcy – ta osoba na pewno nie będzie za Tobą płakać skoro i tak nie korzystałaś z jej pracy i nie wchodziłaś z nią w interakcje, a i dla ciebie lepiej bo zyskasz czas i nie będziesz zdenerwowana.

Konta, które pozwolą Ci odnaleźć Twój czas

Jak wiele rzeczy w dzisiejszych czasach, Instagram stał się naszą codziennością, ale nikt nas nie uczył jak korzystać z niego tak żeby nam służył.

Nie ma na temat niego, ani żadnych innych apek, studiów, ale na szczęście są konta, które pomagają go ujarzmić.

Z mojej strony bardzo polecam Ci konto Ani, które cudownie troszczy się o zapodawanie tylko baardzo jakościowych treści.

Jeśli chodzi o wiedzę typowo instagramową gorąco polecam konto Oli, Joasi albo Martyny. Wszystkie dziewczyny piszą o Instagramie zarówno z perspektywy twórcy jak i konsumenta.

Już wiesz gdzie podział się Twój czas?

To wszystko o czym Ci tu napisałam jest naprawdę proste i nie wymaga więcej niż jednego wieczoru.

Takie porządki naprawdę sprzyjają kreatywności i SPOKOJU.

Tę przestrzeń w głowie możesz wykorzystać na jakieś naprawdę ciekawe treści i zajęcia.

Może nagle okaże się, że masz czas przeczytać od dawna odkładaną książkę?

Albo będziesz miała zasoby na wysłuchanie ciekawego podcastu?

Lub też w końcu rozwiniesz nową pasję, o której już myślałaś od bardzo dawna?

Uwierz mi, jak już odzyskasz Twój czas, bardzo dobrze będziesz wiedziała na co go spożytkować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kinga Wittenbeck

Jestem dyplomowaną dietetyczką, która uwielbia jeść!

Nie wyobrażam sobie swojego życia bez dobrego jedzenia i zawsze powtarzam, że życie jest za krótkie na niedobre jedzenie.

Prywatnie mieszkam w Nowym Jorku z moim hiszpańskim mężem.

Gotuję szybko, bezmięsnie i smacznie, a oprócz tego kocham dobrą kawę i wszelkie morza i oceany.

Polub mnie na Facebook


.