Co poniedziałek na swoim Instagramie organizuję #wittalnejtesto , w którym sprawdzam Waszą wiedzę na temat różnych produktów, ale nie tylko.

Przerobiliśmy już jajko i mleko, a w tym tygodniu przyszedł czas na witaminę C.

Witamina C jest witaminą egzogenną, co oznacza tyle, że nie możemy sami jej wytworzyć, dlatego musimy dostarczyć ją z pożywienia.

Co ciekawe większość roślin i zwierząt posiada tę umiejętność, wyjątkami są małpy, świnki morskie i niewiele innych.

Witamina C to prawdziwa gwiazda wśród witamin.

Nic dziwnego bo wiele potrafi !

Inaczej nazywana kwasem askorbinowym, pierwszy raz została wyizolowana w 1930 roku z cytryny.

Ale do rzeczy ! w końcu nie jesteście tu, żeby czytać o kontekście historycznym, tylko dietetycznym.

Witamina C jest rozpuszczalna w wodzie i przez to bardzo dobrze przyswajalna bo aż w 70-80 %.

Pamiętajmy, że na stopień przyswojenia wpływa ma nasz aktualny stan organizmu.

Osoby palące będą ją słabiej przyswajać niż te które nie palą.

To samo dotyczy osób, które mają problemy z jelitami, nie mają apetytu albo cierpią na wymioty.

Wtedy przyswajanie jest ograniczone, a w niektórych przypadkach na tyle, że konieczna staje się suplementacja.

Witamina C wchłania się głównie w jelicie cienkim i dwunastnicy.

Nie jesteśmy w stanie kumulować tej witaminy w znacznym stopniu, dlatego też warto dbać o jej stałą podaż, co nie jest trudne, ponieważ jest ona dostępna w większych lub mniejszych ilościach, w produktach które są obecne na co dzień w naszych kuchniach.

Ale za nim o tym, dwa słowa wyjaśniające, dlaczego witamina C jest taka fajna?

Bo jest baardzo aktywna biologicznie i jest NAJLEPSZYM antyoksydantem.

O co chodzi?

Istnieje takie coś co nazywa się wolnymi rodnikami.

Wolne rodniki to cząsteczki, które mają niesparowany elektron i potrzebują jeszcze jednego żeby być w pełni szczęśliwymi.

Są w swoich poszukiwaniach bardzo zaciekłe i odbiorą brakujący im elektron za wszelką cenę, nie patrząc na konsekwencje.

Dlatego są one baaardzo niebezpieczne !

Mogą doprowadzić nawet do zmian nowotworowych.

BTW. Większość z nich wytwarzanych jest z dymu papierosowego i pod wpływem stresu.

Przydałoby się je więc jakoś zastopować.

No i tu wkracza witamina C z całym swoim blaskiem!

Bohatersko chroni struktury zagrożone przez wolne rodniki i zmniejsza ryzyko ich działania.

Oprócz tego pomaga w tworzeniu kolagenu, hormonów i zwiększa przyswajalność żelaza niehemowego (tego które znajdujemy w źródłach roślinnych) oraz wapnia.

OK, to teraz gdzie jej szukać.

Przede wszystkim w pietruszce – 269 mg, owocach dzikiej róży – nawet do 800 mg i czarnej porzeczce – do 300 mg na 100 g produktu.

Innymi dobrymi źródłami będą papryka, brukselka, brokuł, kalarepa czy truskawki.

Przy tym warto zaznaczyć, że o tyle o ile pietruszka ma witaminy C sporo więcej niż papryka, raczej ciężko będzie nam zjeść 100 g pietruszki, bo mówimy tu o natce.

Automatycznie więc walkę wygrywa papryka, która choć ma mniejszą jej zawartość, przez ilość jaką jej zjemy, dostarczy nam większą dawkę witaminy.

Niestety witamina C, przez to, że tak dzielna i pomocna jest też dość wrażliwa.

Pewne jej starty odnotowuje się już przy zbiorach żywności.

Następne występują przy obróbce termicznej  – tutaj nawet do 50%.

Przez to, że witamina C rozpuszcza się w wodzie i podczas gotowania wymywa się do płynu, zaleca się przygotowywanie warzyw na parze.

Uznaje się, że najmniejsze starty zachodzą przy mrożeniu i kiszeniu, więc jeśli myślimy o przechowywaniu jakiejś żywności bogatej w kwas askorbinowy, powinniśmy rozważyć właśnie te opcje.

I na koniec trochę o zapotrzebowaniu.

Jest różne i zależy od wielu czynników, dlatego musicie je sprawdzić TUTAJ

Większe zapotrzebowanie występuje u palaczy, kobiet w ciąży, ludzi którzy zmagają się z problemami jelit, wymiotami lub permanentnym stresem.

Niedobór prowadzi do szkorbutu – w naszych czasach praktycznie się go nie odnotowuje.

Nadmiar natomiast, jest mało szkodliwy ponieważ, nasz organizm świetnie radzi sobie z wydalaniem nadwyżek z moczem.

Przy super nadwyżce może pojawić się rozwolnienie, także lepiej nie szaleć.

I już obiecuję, że na samiutki koniec – witamina C lewoskrętna, serio ?

Witamina C = kwas L – askorbinowy, który skręca płaszczyznę światła w prawo, czyli jest prawoskrętny.

L odnosi się tu do jednej konkretnej cząsteczki w związku, która w porównaniu do kwasu D – askorbinowego znajduje się po lewej stronie.

No i Janusze biznesu na cześć tej jednej cząsteczki ogłosili, że jedyna i prawdziwa jest witamina C lewoskrętna, co jest kompletnym błędem w rozumowaniu.

Chodzi tu o budowę chemiczną cząsteczki.

Cząsteczka, obrazowo mówiąc, jest zbudowana z klocków (atomów), które mogą być w różnych konfiguracjach i różnie skręcać światło.

Spójrzcie na ręce, są podobne, ale jednak są swoimi odbiciami lustrzanymi.

Tak samo jest z witaminą C lewo i prawoskrętną.

Istnieje kwas D askorbinowy, który skręca płaszczyznę światła w lewo, czyli jest lewoskrętny.

Nie ma on jednak żadnych właściwości przypisywanych witaminie C i nie jest dostępnych w żadnych aptekach ani w sprzedaży.

Dlatego każdy preparat o nazwie witamina C to kwas L- askorbinowy, witamina C prawoskrętna, a producenci tylko wykorzystują naszą naiwność i niewiedzę.

Podsumowując, w rzeczywistości kupujemy witaminę C prawoskrętną i te które nazywane są lewoskrętnymi, też są prawoskrętne. Ale droższe :p

P.S.: BYŁAM PRZEKONANA, ŻE W ODPOWIEDZIACH PODAŁAM TYLKO PRAWOSKRĘTNĄ, a była tylko lewoskrętna za co serdecznie przepraszam !

Mam nadzieję, że wszystko jasne 🙂

A tu albo w zakładce DO POBRANIA macie podsumowanie w formie grafiki 🙂

Podziel się spostrzeżeniami tu albo na moim Instagramie, i do usłyszenia za tydzień 🙂

Komentarze w #wittalnejtesto witaminie C

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kinga Wittenbeck

Jestem dyplomowaną dietetyczką, która uwielbia jeść!

Nie wyobrażam sobie swojego życia bez dobrego jedzenia i zawsze powtarzam, że życie jest za krótkie na niedobre jedzenie.

Prywatnie mieszkam w Nowym Jorku z moim hiszpańskim mężem.

Gotuję szybko, bezmięsnie i smacznie, a oprócz tego kocham dobrą kawę i wszelkie morza i oceany.

Polub mnie na Facebook


.

Sprawdź moje jadłospisy